Nowe prawo zamówień publicznych

Nowe prawo zamówień publicznychNowe prawo zamówień publicznych.

Nowa ustawa o systemie zamówień publicznych, która ma wdrożyć unijne regulacje upraszczające i uelastyczniające postępowania w zamówieniach i ich informatyzację powinna wejść w życie przed 18 kwietnia 2016 r.

Nowe prawo zamówień publicznych – ustawa znajduje się na etapie przyjmowania projektu przez Radę Ministrów.

Rekomendacje w zakresie zmian w ustawie są ściśle związane z koniecznością wdrożenia do polskiego prawa postanowień unijnych dyrektyw z lutego 2014 r.: tzw. nowej dyrektywy klasycznej, sektorowej i koncesyjnej. Wprowadzają one istotne zmiany w kwestii udzielania zamówień publicznych i koncesji. Przewidują m.in. uelastycznienie, uproszczenie postępowania, większą innowacyjność i wydajność zamówień, oraz odciążenie wykonawców z części obowiązków.

 Ma to zostać osiągnięte przez wprowadzenie Jednolitego Europejskiego Dokumentu Zamówienia, obowiązku elektronicznej komunikacji i wymiany informacji między wykonawcą a zamawiającym, wprowadzenie nowego trybu – partnerstwa innowacyjnego. itp.

 Ze względu na zakres zmian oraz potrzebę usprawnienia otoczenia instytucjonalnego, tj. instytucji kształtujących system zamówień publicznych, UZP zarekomendował powstanie nowej ustawy, zamiast kolejnej nowelizacji.

 Zgodnie z zapowiedziami,  nowa ustawa oprócz przepisów nowego unijnego prawa (obowiązkowych do wdrożenia), wprowadzi również wiele przepisów fakultatywnych, czyli takich, co do których swoboda decyzji pozostawiona jest państwom członkowskim.

 Wśród nich mają się znaleźć m.in. zamówienia zastrzeżone dla określonej kategorii wykonawców (np. zatrudniających osoby niepełnosprawne), tryb negocjacji bez uprzedniej publikacji, ograniczenie stosowania kryterium cenowego, zastosowanie odwróconej procedury w przetargu nieograniczonym (gdzie najpierw jest badana oferta, a dopiero później zdolności podmiotu do uczestnictwa).

Nowe prawo zamówień publicznych miałoby wprowadzać jako obowiązkowe niektóre fakultatywne w dyrektywach przesłanki wykluczenia, np. gdy wykonawca nie będzie przestrzegał obowiązków wynikających z prawa pracy, socjalnego, czy przepisów ochrony środowiska.

 Według propozycji prezes Urzędu powinien pełnić wiodącą rolę również w systemie kontroli zamówień, co miało by się przyczynić do uniknięcia kontrolowania tych samych postępowań przez różne instytucje. Sam system kontrolowania zamówień miałby zostać wzbogacony o kontrole systemowe, które pozwoliłyby na lepszą analizę całego procesu i uzyskanie pełniejszego obrazu zamówień w danej branży. Działania te miałyby iść w parze również z ograniczeniem liczby instytucji uprawnionych do kontroli zamówień, usprawnieniem kontroli poprzez ustalanie terminów ich zakończenia oraz obowiązkowym zawiadamianiem prezesa UZP o postępowaniach prowadzonych z wolnej ręki.

 Przewiduje się także zmiany, które nie są regulowane dyrektywami m.in. w zakresie instytucjonalnym. Wśród nich najważniejsze jest uporządkowanie kompetencji Prezesa UZP i Krajowej Izby Odwoławczej (KIO).

 Cel ten ma zostać osiągnięty przez ich rozdzielenie organizacyjne. Obecnie KIO jest organem odwoławczym w systemie środków ochrony prawnej, członkowie Izby są niezawiśli w orzekaniu, jednak to UZP zapewnia KIO obsługę organizacyjną, finansową i techniczną.

 Inną istotną postulowaną zmianą jest utworzenie wyspecjalizowanego sądu ds. zamówień publicznych. Takie rozwiązanie miałoby służyć ujednoliceniu orzecznictwa w tej dziedzinie oraz odciążeniu sądów okręgowych, które obecnie rozpatrują skargi stron na orzeczenia KIO.

 W ocenie projektodawców stworzenie wyspecjalizowanego sądu mogłoby również skrócić terminy rozpatrywania skarg.

 Jedną ze zmian ma także być wzmocnienie roli prezesa Urzędu Zamówień Publicznych (UZP) tak, aby mógł pełnić rozstrzygającą rolę w interpretacji przepisów. Zdaniem autorów dokumentu prezes UZP powinien móc rozstrzygać wątpliwości dotyczące zakresu działań zamawiających i wykonawców (np. rozstrzyganie czy dany podmiot ma działać zgodnie z ustawą). Jego interpretacje nie powinny przybierać formy aktów administracyjnych i tym samym zwalniać strony z odpowiedzialności za swoje działania, jednak w przypadku wydatkowania środków unijnych, opinia prezesa w interpretacji przepisów powinna być decydująca.

Zdaniem Konfederacji Lewiatan, która brała udział w konsultacjach społecznych nad projektem nowej ustawy, projekt należy zmienić, bo narusza zasady swobody działalności gospodarczej.

Partnerzy debaty wyrazili jednoznaczne zdanie, że istnieje realna obawa, że w krótkim czasie wskutek nowej ustawy w zaproponowanym brzmieniu ucierpią główni uczestnicy rynku – przedsiębiorcy – pozbawieni możliwości racjonalnego planowania strategii biznesowych oraz zatrudnianie przez nich pracownicy, którzy nie będą mogli liczyć na stabilne zatrudnienie i godziwe wynagrodzenie.

Nowe prawo zamówień publicznych – Partnerzy, którzy wzięli udział w konsultacjach za niedopuszczalne uznają m.in.:

  • sposób unieważnienia postępowań (potencjalne nadinterpretacje i nadużycia ze strony zamawiającego w związku z istnieniem przepisu dającego mu możliwość ‚unieważniania postępowania o udzielenie zamówienia publicznego, jeżeli zachodziłaby ‚inna obiektywnie uzasadniona przesłanka powodująca, że prowadzenie postępowania lub wykonanie zamówienia publicznego nie leżałoby w interesie publicznym’)
  • odejście od 30% progu dla konieczności badania rażąco niskiej ceny, który wprowadzono ostatnią nowelizacją ustawy PZP,
  • zbyt restrykcyjne podejście do podwykonawstwa,
  • nieuwzględnienie ważnego postulatu, jaki stanowi wydłużenie terminu na składanie pytań, pożądane szczególnie przy dużych postępowaniach,
  • pominięcie przepisu wprowadzającego taki sam termin związania ofertą dla wszystkich wykonawców (na jego mocy zamawiający musi udzielić zgody na zmianę podwykonawcy),
  • nieprecyzyjne postanowienia oraz sposób punktacji wykonawcy z tytułu potencjału podmiotu trzeciego zaangażowanego w realizację zamówienia.

Na tym etapie trudno rozstrzygnąć jaki będzie ostatecznie kształt nowych rozwiązań ustawowych. Należy jednak liczyć się z tym, że prawdopodobnie w połowie przyszłego roku będziemy mieli całkowicie nową ustawę o zamówieniach publicznych (ale niekoniecznie bardzo różną od dotychczasowej).