Darmowa pomoc prawna od stycznia 2016 roku

Help, hand, partnership.Punkty darmowej pomocy prawnej od stycznia 2016 roku

Ustawa o nieodpłatnej pomocy prawnej oraz edukacji prawnej, przegłosowana przez posłów 25 czerwca 2015 r., ma umożliwić obywatelom, których na to nie stać, uzyskanie pomocy prawnej. Prezydent podpisał ustawę 25 sierpnia 2015 roku.

Ustawa dotyczy pomocy na etapie przedsądowym, kiedy np. jest problem w kontakcie z urzędem, pismo od spółdzielni jest niejasne czy ma miejsce dziedziczenie spadku i obawiamy się jak należy postąpić w związku z możliwymi długami.

Wsparcie będzie można uzyskać w punktach pomocy prawnej. Ma ich powstać ponad 1500. Punkty zorganizują powiaty. Liczbę punktów w danym powiecie uzależniono od liczby jego mieszkańców. Pomoc świadczyć będą adwokaci i radcy prawni (w punktach tworzonych w ramach współpracy samorządu z korporacjami prawniczymi) oraz osoby z wykształceniem prawniczym i odpowiednim doświadczeniem (w punktach tworzonych przez organizacje pozarządowe). W pierwszym roku działania systemu środki, które samorządy otrzymają na ten cel, wyniosą blisko 100 mln. zł.

W jakich sytuacjach?

W zakresie nieodpłatnej pomocy zawierać się będzie:

  1. poinformowanie osoby uprawnionej (do uzyskania wsparcia w ramach systemu) o obowiązującym stanie prawnym, o przysługujących jej uprawnieniach lub o spoczywających na niej obowiązkach lub
  2. wskazanie osobie uprawnionej sposobu rozwiązania jej problemu prawnego, lub
  3. udzielenie pomocy w sporządzeniu projektu pisma w sprawach, o których mowa w pkt 1 i 2, z wyłączeniem pism procesowych w toczącym się postępowaniu przygotowawczym lub sądowym i pism w toczącym się postępowaniu sądowoadministracyjnym, lub
  4. sporządzenie projektu pisma wszczynającego postępowanie sądowe lub sądowoadministracyjne, lub
  5. sporządzenie projektu pisma o zwolnienie od kosztów sądowych lub ustanowienie pełnomocnika z urzędu w postępowaniu sądowym lub ustanowienie adwokata, radcy prawnego, doradcy podatkowego lub rzecznika patentowego w postępowaniu sądowoadministracyjnym.

Ustawa wylicza też jakich spraw nie będą dotyczyć porady (sprawy podatkowe i inne związane z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz sprawy z zakresu prawa celnego, dewizowego i handlowego).

Będzie można jednak uzyskać porady w sprawach dotyczących przygotowania do rozpoczęcia działalności gospodarczej. Całkowite wyeliminowanie wymienionych zagadnień z systemu nieodpłatnej pomocy, będzie raczej trudne, kiedy w konkretnej sprawie będą się one przeplatały z innymi problemami prawnym, niepodlegającymi wykluczeniu.

Dla kogo pomoc?

Z nieodpłatnej pomocy prawnej w punktach pomocy skorzystają uprawnieni – ustawa wymienia 7 grup.

Będą to osoby:

  1. którym przyznano świadczenie z pomocy społecznej (w okresie 12 miesięcy poprzedzających zwrócenie się o udzielenie nieodpłatnej pomocy prawnej),
  2. posiadające Kartę Dużej Rodziny,
  3. kombatanci i osoby będące ofiarami represji wojennych i okresu powojennego,
  4. weterani,
  5. osoby, które nie ukończyły 26 lat,
  6. osoby, które ukończyły 65 lat,
  7. ofiary klęsk żywiołowych, katastrof naturalnych lub awarii technicznych, które znalazła się w sytuacji zagrożenia lub poniosły straty.

Połowa punktów dla NGO

Formalnie regulacja gwarantuje organizacjom pozarządowym możliwość tworzenia punktów pomocy prawnej. Ustawa „rezerwuje” dla nich połowę zaplanowanych przez ustawodawcę punktów. Organizacje do prowadzenia punktów wyłania się corocznie w otwartym konkursie ofert, o którym mowa w ustawie o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Organizacja będzie musiała spełnić opisane w ustawie warunki m.in. wykazać min. dwuletnie doświadczenie w udzielaniu porad prawnych lub informacji prawnych czy przedstawić zawarte umowy lub promesy ich zawarcia z osobami, które będą udzielać pomocy. Jeśli konkurs nie wyłoni odpowiednich organizacji lub nie uda się na czas podpisać z nimi umów o prowadzenie punktów, „rezerwacja” dla organizacji przepada i powiat tworzy te punkty we współpracy z palestrą.

 Z ustawy jednak nikt nie jest zadowolony.

Poniżej krótki przegląd stanowisk: NGO, adwokatury i radców prawnych. Piszący popiera stanowisko Krajowej Rady Radców Prawnych, ale dla porządku przedstawia także inne głosy w tej sprawie.

 Organizacje pozarządowe uważają, że źle została zdefiniowana pomoc prawna i źle dobrani realizatorzy pomocy, brak realnych mechanizmów monitorowania, zagrożenie polegające na wypadnięciu poradnictwa z budżetów samorządowych.

Ustawa co prawda umożliwia tworzenie przez organizacje punktów pomocy prawnej. Nie będzie to jednak dla organizacji pozarządowych proste. Kłopotem może być znalezienie adwokatów, radców i innych osób z wykształceniem prawniczym spełniających opisane w ustawie warunki. Co ważne, samorząd prawniczy nie musi startować w konkursie a organizacje pozarządowe muszą. Samorząd deleguje pracowników do urzędu – organizacja pracuje całym zapleczem: lokalowym, sprzętowym, ludzkim. Najważniejsze są jednak różnice w podejściu do tego jaka forma wsparcia oferowana będzie w punktach. Definicja pomocy prawnej z ustawy dużo bardziej koreluje z działaniami radców i adwokatów. Pierwotnie pomoc prawną mieli świadczyć tylko adwokaci i radcy, a samorząd powiatowy miał współpracować tylko z korporacjami. Organizacje zostały dołączone do struktury stworzonej z myślą o zupełnie innych podmiotach.

W ocenie adwokatury – wbrew zamierzeniom rządu i resortu finansów – planowana ustawa nie zapewnia racjonalnego wydawania środków publicznych oraz profesjonalnego poziomu wszystkich udzielanych porad.

Jak wskazała Naczelna Rada Adwokacka w swym piśmie zaadresowanym do Marszałka Sejmu, projekt nie przewiduje jednak „instrumentów zabezpieczających przed wielokrotnym korzystaniem przez uprawnionego z pomocy prawnej w tej samej sprawie”. „Z całą pewnością można przyjąć, iż znaczna część osób uprawnionych zgłaszać się będzie z tą samą sprawą do różnych prawników.

W ocenie Naczelnej Rady Adwokackiej, skoro usługi przedsądowej pomocy prawnej mają być finansowane na zasadach rozliczanego godzinowo nakładu pracy prawników udzielających porad, z ograniczonej puli środków na ten cel, to oczywiste jest, że wielokrotne korzystanie przez uprawnionych z pomocy prawnej różnych prawników w tej samej sprawie niezasadnie drenować będzie pulę środków przeznaczonych na nieodpłatną przedsądową pomoc prawną

Jako regułę w projekcie przyjęto, że pomoc będą świadczyć adwokaci lub radcowie prawni na podstawie umowy zawartej z powiatem. Powiat będzie mógł jednak powierzyć prowadzenie połowy punktów na jego terenie organizacjom pożytku publicznego. W punktach prowadzonych przez te organizacje – obok pomocy adwokatów i radców – będzie możliwe także uzyskanie porad dotyczących prawa podatkowego, które będą udzielane przez doradców podatkowych.

Organizacje pozarządowe będą także mogły zatrudniać do udzielania pomocy osoby, które ukończyły wyższe studia prawnicze, jeśli mają one co najmniej trzyletnie doświadczenie w wykonywaniu czynności związanych ze świadczeniem pomocy prawnej. Także to rozwiązanie wzbudziło krytykę ze strony NRA. Zdaniem adwokatów osoby uprawnione mają prawo do tego, by pomoc prawna świadczona była przez profesjonalistów, osoby dysponujące umiejętnością samodzielnego wykonywania zawodu, doświadczeniem zawodowym, w tym także doświadczeniem procesowym.

W opinii NRA ta ustawa naraża interes obywateli. Obawy budzi to, by porady prawne oraz pisma wszczynające postępowanie w sprawie sporządzały osoby nieposiadające uprawnień zawodowych adwokata lub radcy prawnego, które nieobjęte są tajemnicą zawodową, które nie podlegają zasadom etyki zawodowej i samorządowemu sądownictwu dyscyplinarnemu.

Ponadto – w ocenie adwokatów tempo pracy doświadczonego adwokata lub radcy prawnego jest co najmniej dwukrotnie wyższe niż tempo pracy niewykwalifikowanego prawnika. Dlatego – według NRA – oznacza to, że budżet państwa wydaje dwukrotnie więcej środków na wynagrodzenia tych drugich, gdyż czas ich pracy jest dwukrotnie dłuższy.

Krajowa Rada Radców Prawnych podkreśla (podobnie jak NRA), że inaczej niż adwokaci i radcowie, osoby bez tytułu zawodowego nie będą ponosić odpowiedzialności dyscyplinarnej i nie mają ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej, a co za tym idzie, za ich błędy będzie musiał płacić w przyszłości Skarb Państwa. Mogą ucierpieć na tym też adresaci projektowanej ustawy w sytuacji, gdy trafią na prawnika nie posiadającego odpowiednich kwalifikacji. Zwłaszcza że magistrowie prawa nie są związani tajemnicą zawodową ani nie mają obowiązku dokształcania się.

Samorząd radcowski uważa, iż obecna treść ustawy budzi poważne zastrzeżenia co do wydatkowania znacznych środków finansowych z budżetu państwa na nieodpłatną pomoc prawną dla osób potrzebujących, w sytuacji gdy pomoc ta może być udzielana w połowie punktów przez wykreowaną przez regulację „nową kategorię prawników” jakimi są „magistrowie prawa z doświadczeniem”, niegwarantujący zachowania tajemnicy zawodowej oraz niepodlegający sądom dyscyplinarnym stojącym na straży przestrzegania zasad etyki zawodowej, która cechuje wykonywanie zawodów zaufania publicznego.

Radcy podkreślają jednocześnie, że system nieodpłatnej pomocy prawnej, finansowanej z budżetu państwa, nie może budzić jakichkolwiek wątpliwości co do jakości udzielanych porad, w zależności od podmiotu świadczącego pomoc. Jak podkreślają, powierzenie udzielania porad prawnych osobom, które nie wykonują zawodu zaufania publicznego wraz ze wszelkimi tego konsekwencjami (brak ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, brak odpowiedzialności dyscyplinarnej, brak obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej, brak obowiązku szkoleniowego) prowadzi do całkowitego wypaczenia pierwotnych założeń ustawy, a ich wprowadzenie jest zupełnie nieracjonalne, a nawet szkodliwe dla realizacji jej celu.

Obecne rozwiązanie prowadzi do paradoksalnych wniosków, w świetle których „magister z doświadczeniem” uzyskuje szersze uprawnienia w ramach ustawy, aniżeli zawodowo szkolony aplikant. Nieco dziwi również fakt, iż w sytuacji obecnej, gdy mamy w Polsce aż 52.800 radców prawnych i adwokatów oraz 17.550 aplikantów, co sytuuje nas już w czołówce państw Unii Europejskiej pod względem liczby zawodowych prawników, ustawodawca sięga po nieprofesjonalnych prawników zezwalając im na udzielanie porad prawnych w ramach państwowego systemu nieodpłatnej pomocy prawnej.